Funkcjonariusze Służby Więziennej w Tarnowie mają wykonywać obowiązki w warunkach stwarzających realne zagrożenie dla ich zdrowia i życia — alarmuje w piśmie do dyrektora Zakładu Karnego w Tarnowie oraz Rzeczniczki Praw Obywatelskich Komisja Międzyzakładowa NSZZ „Solidarność” Funkcjonariuszy i Pracowników Służby Więziennej Okręgu Krakowskiego.
Jak jeden oddziałowy, jedna osoba, ma nadzorować 150 osadzonych? Również w porze nocnej. Gdzie są osadzeni zagrożeni samobójstwem, zdarzają się dosyć często osadzeni pod wpływem jakichś środków psychoaktywnych. To stwarza bardzo duże zagrożenia dla życia i zdrowia funkcjonariusza, ale także osadzonych. Nie wyobrażam sobie sytuacji, gdy właśnie takie zagrożenie ma miejsce i oddziałowy ma sam wejść do takiej wieloosobowej celi. Osadzeni mogą symulować jakieś różne sytuacje, żeby wciągnąć takiego oddziałowego do celi. I kto mu wtedy pomoże? Kto go ubezpiecza? Podobnie apele powinny być przeprowadzane przez większą liczbę funkcjonariuszy. Właśnie ze względów bezpieczeństwa powinno być odpowiednie ubezpieczanie. A nie tak jak teraz – jeden oddziałowy przeprowadza apel, a drugi go ubezpiecza zza kraty. To jest nie do przyjęcia
– mówi Łukasz Gawron, przewodniczący Komisji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” Funkcjonariuszy i Pracowników Służby Więziennej Okręgu Krakowskiego.