Choć więźniów w Polsce jest mniej niż za Zbigniewa Ziobry i coraz więcej z nich wychodzi na wolność przed zakończeniem odbywania kary, to liczba osób przebywających za kratami zaczęła znowu rosnąć. Jest ich o blisko 1,5 tys. więcej niż w końcu 2024 r.
Mniej osób za kratami niż za PiS. Coraz częściej wychodzą na wolność przed zakończeniem kary
Wydaje się, że słusznie. Liczba osadzonych w polskich zakładach karnych w latach rządów PiS znacząco wzrosła. Rekord padł w maju 2023 r., kiedy to przebywało w nich wtedy ponad 78 tys. osadzonych, a zapełnienie jednostek penitencjarnych zbliżało się do 93 proc. W rezultacie Polska była jednym z liderów przetrzymywania ludzi w więzieniach, a na problem ich przeludnienia w naszym kraju wskazywał Europejski Komitet do Spraw Zapobiegania Torturom i rzecznik praw obywatelskich.
Więcej w linku: